//Prognozy dla Afryki w 2017 roku

Prognozy dla Afryki w 2017 roku

Pod koniec ubiegłego roku opublikowanych zostało kilka prognoz dla świata w 2017 roku. Charakterystyczne jest to, że w tego rodzaju publikacjach Afryce nie poświęca się zbyt dużo uwagi, co może świadczyć o małej ilości danych lub (co bardziej prawdopodobne) o przekonaniu autorów prognoz o peryferyjnym usytuowaniu Afryki w międzynarodowym podziale pracy i braku możliwości kształtowania przez afrykańskie elity polityczne przyszłości świata.

Uogólniając można powiedzieć, że zapoczątkowana kilka lat temu narracja „wzrastającej Afryki” (ang. Africa risng) odeszła do lamusa. Afryka postrzegana jest obecnie jako region niestabilny, przed którym stoją liczne wyzwania. Gospodarcza przyszłość kontynentu korelowana jest zazwyczaj z cenami surowców naturalnych, których ceny w 2017 roku mają pozostać na niezmienionym pozmiomie, tym samym wpływy budżetowe monokulturowych gospodarek surowcowych nie będą rosnąć. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego wzrost PKB RPA w 2017 wyniesie zaledwie 0,8% a Nigerii 0,6%. Natomiast cały region Afryki Subsaharyjskiej ma cechować dynamika wzrostu na poziomie 1,4% z wyraźnymi różnicami wzrostu pomiędzy gospodarkami surowcowymi, a nie-surowcowymi na korzyść tych drugich. Analitycy zaczęli również dostrzegać, że rewolucja IT nie zapełnia w sposób dostateczny istniejących na kontynencie luk infrastrukturalnych. Znamienna jest w tym miejscu zmiana optyki The Economist, w którym nie pisze się już o alternatywnych sposobach wykorzystania telefonii komórkowej dla prowadzenia działalności biznesowej w Afryce, a o ponad 50% procentach Afrykańczyków, którzy nie mają telefonów komórkowych i problemach z zasięgiem sieci.

Nadchodzący rok będzie również interesujący w sferze politycznej. Analitycy nie przewidują nowego otwarcia w relacjach pomiędzy administracją Donalda Trumpa a państwami Subsaharyjskimi. Problemy wewnętrzne mają się również zaognić w dwóch największych gospodarkach regionu – Nigerii i RPA. O ile na północy Nigerii utrzymać się pownien status quo, to po raz kolejny może dojść do pogorszenia sytuacji w Delcie Nigru, gdzie chociażby Stratfor przewiduje możliwość eskalacji konfliktu. Politykę wewnętrzną RPA, zdominuje natomiast walka o sukcesję prezydencką. Również w Etiopii, w której dalej obowiązywać będzie stan wyjątkowy, może dochodzić do wzrostu napięcia pomiędzy rządem centralnym a ludami Oromo i Amhara. Niejasna jest również przyszłość misji Unii Afrykańskiej AMISOM w Somalii, gdzie coraz większą aktywność zaczyna wykazywać Al Shabaab. Przygotowania do tranzycji politycznej będą miały też miejsce w Angoli, gdzie na następcę prezydenta Eduardo dos Santosa namaszczony został minister obrony – Joao Lourenco (jednakże w tym kraju mówić będziemy raczej o przygotowaniu następcy a nie walce o władzę).

Prognozowanie społeczne w większości wypadków opiera się na liniowej ekstrapolacji bieżących trendów. Jeśli jednak przyjmiemy, że świat jest społecznie konstruowany, to analiza prognoz dla Afryki przygotowanych przez Stratfor, The Economist Inteligence Unit i Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie napawa optymizmem. Afryka Subsaharyjska nie jest już prezentowana jako region charakteryzujący się dużą dynamiką wzrostu gospodarczego, w którym pojawia się klasa średnia i możliwości biznesowe, ale jako zbiór państw przed którymi stoi więcej wyzwań niż szans rozwojowych. Prognozy mają jednak to do siebie, że weryfikowane są post factum.

Andrzej Polus

Na podstawie: stratfor.com, economist.com, bloomberg.com
Zdjecie: wikimedia.org

 

TAGS: