//Gambia: Nic nie trwa wiecznie – 22 lata u władzy Yahya Jammeha zamiast „miliarda”

Gambia: Nic nie trwa wiecznie – 22 lata u władzy Yahya Jammeha zamiast „miliarda”

W dniu 1 grudnia 2016 roku w Gambii odbyły się wybory prezydenckie. Światowe media niemalże w ogóle nie informowały o tym wydarzeniu, gdyż wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na ponowne zwycięstwo Yahya Jammeha, tymczasem wygrał kandydat opozycji, zaś urzędujący jeszcze prezydent uznał wyniki głosowania i zapowiedział przekazanie władzy.

Dla komentatorów polityki afrykańskiej, wyniki wyborów w Gambii wydawały się być relatywnie łatwymi do przewidzenia. Rządzący państwem od 22 lat Yahya Jammeh miał po raz kolejny uzyskać mandat do sprawowania władzy. Warto w tym miejscu przypomnieć, że gambijska procedura głosowania jest wyjątkowa. Obywatele nie dokonują skreśleń czy zaznaczeń kandydatów na kartach, ale wrzucają kulki do kolorowych urn, z których każda przypisana jest jednemu z kandydatów. Zapieczętowane urny następnie przewożone są do centralnej komisji wyborczej gdzie następuje ręczne liczenie kulek. Tym samym często rozważane było pytanie, czy przy liczeniu głosów/kulek nie dochodziło wcześniej do nadużyć. Również sami Gambijczycy, w tym sam prezydent-elekt, Adama Barrow, wydają się być zszokowani wynikami głosowania.

Yahya Jammeh należy do najbarwniejszych liderów państw afrykańskich. Władzę przejął w 1994 roku w wyniku przewrotu wojskowego. Miał wówczas zaledwie 29 lat i wielu komentatorów wieszczyło kolejny zamach stanu, który odsunie go od władzy. I rzeczywiście, w Gambii miały miejsce liczne próby obalenia Jammeh, jednakże żadna z nich nie okazała się udana (prezydent Jammeh publicznie oskarżał Senegal o inspirowanie zamachów stanu jego kraju) . Natomiast wypowiedzi i działalność prezydenta Jammeh wielokrotnie zdobywała czołówki serwisów informacyjnych. Zasłynął on między innymi wycofaniem Gambii z Commonwealthu argumentując, że jest to organizacja neokolonialna. Faktem jest jednak, że Wielka Brytania nie miała żadnej wizji w jaki sposób powinna się angażować w prace Wspólnoty Narodów, która bardzo często stawała się forum, na którym państwa rozwijające się krytykowały politykę zagraniczną Zjednoczonego Królestwa. Być może Brexit stanie się inspiracją do debaty na temat przyszłości Wielkiej Brytanii w Commonwealthcie, zaś nowy prezydent (który część życia spędził w Londynie, pracując tam m.in. jako ochroniarz) podejmie decyzję o powrocie Gambii do tej organizacji.
Yahya Jammeh twierdził również, iż potrafi wyleczyć AIDS (terapią swojego autorstwa opartą na ziołolecznictwie) oraz, że jeśli „Allach mu pozwoli to będzie rządził Gambią przez miliard lat”. Jednakże najczęściej media donosiły o przypadkach łamania praw człowieka w tym kraju. Yahya Jammeh zasłynął również licznymi homofonicznymi wystąpieniami publicznymi.

Niespodziewane odsunięcie Yahya Jammeha od władzy jest wyjątkowe w obecnej sytuacji Afryki Subsaharyjskiej, gdzie po raz kolejny uwidocznił się trend wprowadzania zmian konstytucyjnych pozwalającym na przedłużanie pozostawania u władzy tych samych liderów. Przykład Gambii pokazał, że zjednoczona opozycja jest w stanie przejąć władzę. Tranzycja polityczna jest również ważna w związku z rosnącym znaczeniem turystyki dla rozwoju Gambii, fakt spokojnych wyborów, które zakończą się pokojowym przekazaniem władzy a przede wszystkim niekontestowaniem funkcjonowania komisji wyborczych może tylko umocnić pozycję tego państwa na turystycznej mapie świata.

Andrzej Polus