//Tanzania: Odkrycie największych na świecie złóż helu w Rift Valley

Tanzania: Odkrycie największych na świecie złóż helu w Rift Valley

Jeszcze do niedawna, jedną z największych bolączek współczesnej medycyny (i nie tylko medycyny) było… widmo wyczerpania zasobów helu – pierwiastka, który odgrywa niebagatelną rolę m.in. w chłodzeniu skanerów rezonansu magnetycznego (MRI), aeronautyce, produkcji półprzewodników czy skanerów podczerwieni. Odkrycie nowych złóż helu w Tanzanii znacząco odsunęło w czasie problem dostępnych na Ziemi rezerw tego pierwiastka.

Hel (He) jest drugim znanym we Wszechświecie najlżejszym pierwiastkiem (lżejszy jest tylko wodór), ma najniższą temperaturę wrzenia ze wszystkich gazów i jest powszechnie używany na całym świecie do nadmuchiwania balonów czy uzyskiwania śmiesznego, piskliwego tonu głosu. Oprócz zastosowań stricte „rozrywkowych”, pierwiastek ten powszechnie wykorzystywany jest także nowoczesnych technologiach. Producenci skanerów rezonansu magnetycznego (MRI), gdzie płynny hel wykorzystywany jest do ich chłodzenia, odpowiadają za ponad 20% rocznego zużycia helu. Oprócz zastosowań medycznych pierwiastek ten znajduje zastosowanie także w produkcji paliwa rakietowego, reaktorów nuklearnych, skanerów podczerwieni i w systemach chłodzenia Wielkiego Zderzacza Hadronów.Nie tak dawno, bo w 2010 roku, światowej sławy fizyk Robert Richardson (laureat Nagrody Nobla w roku 1996 za odkrycie nadciekłości w izotopie helu-3) ostrzegał, że przy po obecnym tempie zużycia zasoby tego nieodnawialnego pierwiastka skończą się już za 20-30 lat. Z kolei w zeszłym roku na konferencji brytyjskich anestezjologów, Tom Dolphin stwierdził: „ten bezcenny, niezastępowalny gaz jest dosłownie wręczany dzieciom do rąk w balonach, żeby mogły się nim chwilę pobawić i potem wypuścić do nieba”.

Paradoksem jest fakt, że hel jest drugim najczęściej występującym pierwiastkiem w znanym nam Wszechświecie. Jednak jego ziemskie zasoby ulotniły się do Kosmosu wiele miliardów lat temu. Złoża, które dzisiaj są nam dostępne, pochodzą z radioaktywnych reakcji rozpadu uranu uwięzionego w skałach. Jak dotychczas największym problemem było zlokalizowanie znaczących złóż tego surowca – hel odkrywany był przypadkowo i w małych ilościach, podczas poszukiwań złóż gazu i ropy naftowej. Tanzańskie złoża helu są pod tym względem wyjątkowe, gdyż uwięziony pod powierzchnią ziemi pierwiastek występuje tam w formie dominującej i „czystej”. Wielkość tanzańskich złóż szacowana jest 54 miliardy stóp sześciennych (BCf) i jest to największe tego typu okrycie na świecie. Roczne światowe zużycie helu wynosi obecnie 8 BCf sześciennych. Przed odkryciem złóż w Rift Valley światowe rezerwy tego pierwiastka wynosiły 153 Bcf.

Rynek handlu helem jest rynkiem specyficznym, gdyż nie jest to dobro sprzedawane i kupowane na giełdach publicznych. Z tego też względu ceny He podlegają większym wahaniom niż np. ceny ropy naftowej. Spory cios światowym wysiłkom na rzecz ograniczenia zużycia helu zadany został w 1996 roku przez Stany Zjednoczone posiadające największe strategiczne rezerwy tego pierwiastka. Po zakończeniu zimnej wojny, rząd Stanów Zjednoczonych uznał, że trzymanie nadzwyczaj wysokich rezerw helu nie jest potrzebne i zgodnie z przyjętym prawem, do roku 2015, przechowywane w Amarillo w Teksasie rezerwy strategiczne miały zostać sprzedane. W efekcie ogromnej nadpodaży, ceny helu spadły do bardzo niskich poziomów, a jego recykling stał się jeszcze mniej opłacalny (natomiast zużycie rosło z każdym kolejnym rokiem). Z kolei w 2013 roku, z uwagi na widmo kryzysu podaży He w Stanach Zjednoczonych, prawo to zostało zmienione, a ostateczna data całkowitej wyprzedaży przesunięta na rok 2023 roku.

Stany Zjednoczone są największym światowym dostawcą He (ponad 40% światowej podaży). Liczącymi się producentami helu są także Algieria, Katar i… Polska (produkt uboczny wydobywanego przez PGNiG gazu). Dzięki ostatnim odkryciom w ciągu najbliższych lat do grona producentów helu zapewne dołączy także Tanzania.

Wojciech Tycholiz

Na podstawie: cnn.com, bloomberg.com, theguardian.com, wsj.com
Zdjęcie: Archiwum PCSA

Wojciech Tycholiz jest naukowcem zajmującym się badaniami nad makroekonomią państw afrykańskich, w szczególności sektorem finansowym i surowcowym. Z PCSA współpracuje od 2010 roku.